Konińska karta mieszkańca

Obok Karty Mieszkańca nie da się przejść obojętnie.

Dodam, że nie chcę jakoś specjalnie się nad nią znęcać. Nie jestem specjalnym fanem takich rozwiązań, ponieważ patrząc po innych miastach, można zauważyć, że niewiele wnoszą. Nie mówiąc już o tym, że obniżki, gdyby cieszyły się zbyt wysokim powodzeniem, trzeba będzie rekompensować przekazaniem środków z budżetu miasta.

Na początek zaznaczę, że regulamin naszej Karty jest niemal słowo w słowo spisany z regulaminu Karty Mieszkańca Pruszcza Gdańskiego. Oczywiście można powiedzieć, że pewnie wszystkie tego typu karty są tak napisane. Nie tym razem. Dokument z Pruszcza Gdańskiego ma dosłownie taki sam układ punktów, te same zdania z kilkoma modyfikacjami. Kto chce przeanalizować, wrzucam u dołu linki. Fakt, że regulamin został zwyczajnie zerżnięty, świadczy o tym, że prace nad nim nie trwały specjalnie długo. Podejrzewam, że z 2-3 tygodnie. Nawet strona internetowa mieszkamwpruszczu.pl i mieszkamwkoninie.pl wskazuje na dość wyraźną inspirację.

W tym miejscu warto nawiązać do radnego Jakuba Eltmana i jego opinii, że nie potrafi pojąć swoją logiką tego, iż krótko po wejściu w życie podwyżek cen biletów autobusowych, miasto dokonuje ich obniżek. Ja potrafię. Po prostu Prezydent i jego Zastępcy widzą, że popełnili błąd. Nie tylko wizerunkowy. Tyle że oczywiście się do niego nie przyznają. W kuluarach mówiło się, że Magdalena Przybyła starała się przekonać prezydentów do znacznie niższej podwyżki, w obawie przed utratą pasażerów. Tak więc w całym projekcie chodzi tylko i wyłącznie o obniżenie podwyżki cen biletów, gdyż był to poważny cios wizerunkowy dla obecnej ekipy. Na dłuższą metę też uderzający w samo MZK i komunikacje miejską w Koninie jako taką. Nie wspominając tutaj jeszcze o wpływie pandemii na funkcjonowanie spółki.

O ile np. obniżenie cen biletów, podobnie jak niższe ceny biletów do kina lub wejściówek na basen, były dość oczywistymi rozwiązaniami, to niektóre zniżki autentycznie mnie zastanawiają. Czytając grafikę propozycji, mam wrażenie, że odbyło się to na zasadzie jednego spotkania, na którym Prezydent powiedział prezesem spółek miejskich i dyrektorkom MOSiR i KDK coś w rodzaju: „Robimy kartę mieszkańca. Chciałbym, żebyście przygotowali, co moglibyśmy obniżyć. Wiadomo, że MZK obniży ceny biletów. Dajcie odpowiedź za jakieś… no powiedzmy dwa tygodnie.” Naprawdę, ale ilu z Was kiedykolwiek sprawdzało w PWiK stan ogumienia? Albo czy przechowuje tam opony? Albo prosiło o transport cysterną wody do napełnienia basenu (w ogóle ilu ludzi ma basen w Koninie i czy chodzi tutaj też o oczka wodne?)? Wielu z Was robi przeglądy techniczne samochodów w PKS? Nie znam żadnej takiej osoby, ale być może po prostu akurat się mylę i dużo osób je wykonuje akurat w PKS. Ilu z Was wynajęło kino plenerowe? Albo ilu z Was dotychczas wynajęło autobus? Czy jeżeli szkoła wynajmuje autobus, to będzie to robić na podstawie Karty Mieszkańca, powiedzmy, nauczyciela? Jak to ma w tym przypadku w ogóle działać?

Od razu zaznaczam, że to nie są pytania retoryczne. Zadaję je zupełnie poważnie, bo naprawdę nie rozumiem niektórych tych propozycji. Po prostu mam wrażenie, że niektóre spółki miejskie dały cokolwiek, nie zwracając uwagi na to, czy rzeczywiście te obniżki w jakiś sposób uatrakcyjnią ofertę Karty Mieszkańca. A może po prostu podano takie obniżki, które nie będą miały zbyt dużego wpływu na budżety spółek miejskich i niepotrzebnie doszukuję się tu jakiegoś sensu?

Rozumiem ideę tworzenia tego typu kart. Próbuje się w ten sposób zachęcić mieszkańców z innych gmin do osiedlenia się w mieście, korzystania z jego usług, czy też zatrzymania tych wciąż mieszkających w Konine. Tyle że to nie działa. Oczywiście kilka miast już posiada takie karty i nic nie wskazuje, by powyższe cele realizowały. Tego typu karty mają sens w Warszawie, Krakowie lub Gdańsku, gdzie oferta jest ogromna, a karty służą nie tylko w celach przemieszczania się komunikacją miejską. U nas ma na celu wyłącznie obniżenie ceny biletów. No i ewentualnie przechowania opon w PWiK… Poza tym bardzo wątpliwe prawnie jest dla mnie wykluczanie tych mieszkańców, którzy nie są w Koninie zameldowani i nie składają PIT w konińskim Urzędzie Skarbowym. W czym są oni gorsi od innych mieszkańców, że nie mogą korzystać z obniżonej oferty miasta? Nie przymierzając, mamy do czynienia z dyskryminacją ze względu na oddział składania PIT. Nie mówiąc o tym, że osoby zameldowane i nieskładające w konińskim Urzędzie Skarbowym PITu, które nie mieszkają od lat w Koninie, mają prawo do karty, a mieszkańcy Konina niezameldowani i nie składający w Koninie PITu już nie. Przecież to bez sensu.

Tak więc miałem się nie znęcać, a wyszło jak zwykle… A pozostałe propozycje do Karty Mieszkańca znajdziecie w linku poniżej.

Krzysztof Pietruszewski

Linki:

https://mieszkamwpruszczu.pl/…/Za%C5%82%C4%85cznik%20nr…

https://www.facebook.com/…/pcb…/2378672975601654

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s